Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 września 2010

Wielki Powrót na Antenę

Przebudowa ulicy Mokotowskiej wpędziła nas w lekką depresję...
Fedrowanie, rozjeżdżanie, przeklinanie - podstawowe dźwięki w ostatnich tygodniach - z obiecujących rychły finał, przemieniły się w przeczucie, że tak już na zawsze zostanie.

Odwiedzajcie nas Mili Klienci, bo wszelki powiew nowości ze świata, w którym są chodniki i ziemia nie drży, są nam miłe.
Powoli widać też jakieś perspektywy planowanego blichtru naszej ulicy.
My powracamy i zaczynamy znów nadawać.
Chwilowo jeszcze skromnie - dwie nieśmiałe lale na początek.
(Z marketingowego punktu widzenia ponoć lale się sprawdzają - nie wiem tylko czy nieśmiałe też.)

wtorek, 18 maja 2010

Nagroda dla Józefa Wilkonia



W piątek, drugiego dnia Warszawskich Targów Książki wręczono nagrody Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek "Najpiękniejsze Książki Roku".
Była to jubileuszowa, 50. edycja tej nagrody dla najbardziej wartościowych i najstaranniej wydanych książek.
W tym roku jury pod przewodnictwem Stanisława Wieczorka oceniało 158 tytułów przesłanych przez 82 wydawnictwa. Laureatem nagrody honorowej został Józef Wilkoń za ilustracje do "Księgi dżungli" Rudyarda Kiplinga" (wyd. Media Rodzina).


wywiad z Józefem Wilkoniem w Tygodniku Powszechnym

sobota, 8 maja 2010

Skojarzenia


Co Państwo widzicie na zdjęciu...?
............
Ha - jesteśmy różni, więc różnie widzimy świat.

Pewna Miła Panienka, która zaszła do sklepu ze swoją uroczą Mamą, zachwyciła się owym "obiektem" i uparła się, że MUSI GO MIEĆ !
Niby to nasza sklepowa codzienność, ale niezwykłe było to, że Panienka wołała:
- Kup mi tego Telesfora mamo...
Czy ktoś z Państwa pomyślał, że to Telesfor?
Ha - świat jest Wielki, każdy może widzieć i nazywać wszystko jak chce.

sobota, 10 kwietnia 2010

Jesteś szalona...

Szalona Klientka, nie bacząc na trudności, zaatakowała wystawę, aby zdobyć upatrzoną żółtą łopatkę.
Widać sezon piaskownicowy już blisko...
Póki co, polecamy (zignorowane w biegu) świetne klocki na zatrzaski.

wtorek, 23 lutego 2010

Nasza wystawa w roztopach


Powoli pryzma za oknem znika.
Miejsc parkingowych przybywa.
Wystawa się zazieleniła.
Chyba wiosna.

piątek, 22 stycznia 2010

Czapka wisząca























Dziś, w godzinach popołudniowych, została znaleziona w naszym sklepie czapka.
W chwili znalezienia była niedbale przerzucona przez głowę prosiaka bujającego się na podwieszonej pod sufitem huśtawce. Tam aktualnie pozostaje.
Podajemy opis:
kolor brązowy, materiał wełna, technika wykonania - druty.
Zapraszamy właściciela zguby po odbiór - w związku z naprawą centralnego ogrzewania w naszym sklepie,
prosiak długo w niej nie wytrzyma...

czwartek, 17 grudnia 2009

Konkurs rozstrzygnięty - nagrody dla książek
















Zwycięzcami 21. edycji Konkursu Książka Roku 2009 zostały:

"Magiczne Drzewo. Czerwone Krzesło" Andrzeja Maleszki,
"Bardzo biała wrona" Ewy Nowak,
"Mój pierwszy alfabet" Elżbiety Wasiuczyńskiej
i "Podręczny NIEporadnik. Do czego nie służy młotek" z ilustracjami Pawła Pawlaka.

Cieszymy się z wyróżnień,
dla Moniki Hanulak za opracowanie graficzne książki
"Debata filozoficzna Królika z Dudkiem o Sprawiedliwości" Leszka Kołakowskiego
i dla Pani Małgosi Strzałkowskiej za książkę "Zielony i nikt" (z pięknymi ilustracjami Pana Piotra Fąfrowicza)
Książki oczywiście mamy w sprzedaży.
Przy okazji informacja:
U nas w sklepie - na ścianie - oryginały prac Eli Wasiuczyńskiej, może ktoś zamarzyłby o takim gwiazdkowym prezencie...

środa, 16 grudnia 2009

Z ostatniej chwili: Dramatyczne wydarzenia na Mokotowskiej 51/53























Ten widok cieszył oczy przechodniów przez wiele dni...
Wilk, który zrzucił ciążący na nim od lat wizerunek łobuza, w poszukiwaniu nowej tożsamości.
Jeszcze nieporadny w nowej roli, lekko przegięty pod ciężarem skrzydeł, ale już w oczach radość.
Dojrzewał do tej decyzji latami i w końcu się udało!
Głowa zapewne pełna marzeń i planów... Świnki przeszczęśliwe.
Ten widok cieszył.
Niestety, tylko do dzisiaj.

Dotarłam do sklepu około 17.30. Przywitało mnie miłe ciepło, Kasia, dwie klientki i celtyckie kołysanki.
Początkowo nic mnie nie zaniepokoiło, dopiero po chwili mój wzrok przykuł straszliwy widok.
Na wystawie leżały porzucone, wielkie, samotne białe skrzydła - zniknął wilk i świnki! W wystawowej wnęce pustka!
Kasia zobaczywszy mój wzrok pospieszyła z wyjaśnieniami:
Około godziny 14.15 weszła do sklepu... B A B C I A (!)
(Nie ta od wózka. Raczej ta od łóżka...)
Słodkim tonem oznajmiła, że jej wnuczka (!) kocha (!) wilki (!).
A potem, (tonem już stanowczym), kazała sobie zapakować (!) do worka (oczywiście !) czerwonego (zresztą) całe towarzystwo z wystawy.
Zapłaciła i wyszła.

Nie osądzajmy Kasi, któż z nas w takiej sytuacji nie straciłby głowy.
Musiała zapakować. Cóż zresztą w takiej chwili miała czynić?

sobota, 12 grudnia 2009

Czarny charakter bieleje























Trzy Małe Świnki (prosto z bajki, bo to zestaw kukiełek do spektaklu), siedzą na naszej wystawie lekko zadziwione i onieśmielone sytuacją...
Otóż, zupełnie niespodziewanie (choć to czas adwentu i dziwy różne są możliwe) zostały obdarowane.
Pierwszy raz od setek lat, od kiedy bajka jest opowiadana dzieciom, wilk zachował się "na poziomie".

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Ania, Romek i świnki (jedna dzika..)















Tę śliczną pocztówkę, zupełnie niekomercyjną w czasach AH1N1, zrobiła dla nas Wspaniała Ilustratorka Ania Ładecka.
Ania jest też autorką czapeczki i napisu mimbla.
Jak się dowiadujemy Ania poza byciem Wspaniałą Ilustratorką (dotychczas), została również (w ostatnich dniach) Wspaniałą Mamą!
Gratulujemy Mamie Romka i Romkowi Mamy...

czwartek, 3 grudnia 2009

Co się zdarzy 17 grudnia...

















Zostaną ogłoszeni laureaci konkursu "Książka roku" polskiej sekcji IBBY . U nas na jednym stoliczku można pooglądać (i nabyć) nominowanych. Czekamy z niecierpliwością na werdykt.

wtorek, 1 grudnia 2009

No i ..."po wózku"


















Wstąpiła dziś do sklepu przemiła (i przezorna, bo do Świąt jeszcze trochę czasu) Babcia i ostatni wózek pojechał (tramwajem zresztą) w stronę jakiejś małej dziewczynki...
Zapraszamy nadal po lalki.
(Luzem.)

niedziela, 29 listopada 2009

Roy i Silo










Historia dwóch pingwinów maskowych z nowojorskiego ZOO gościła w naszym sklepie mimo kontrowersji prasowych
i oburzenia jednego z Klientów, który zagroził, że zrezygnuje z bywania w naszych progach skoro “tu jest ta książka”…

Gościła, dopóki jakaś tolerancyjna Matka-Klientka, która nabyła książkę z dobrą intencją oswajania dziecka z różnorodnością świata, nie powróciła wstrząśnięta swoim (czy męża) spostrzeżeniem.

Oglądając książkę skupiamy się na treści, obrazkach i emocjach jakie homoseksualna para pingwinów w nas wzbudza. Wzrusza nas fakt, że to jest zdarzenie, które miało miejsce w rzeczywistości, w naturze - a uważamy, że oczu dziecka przed rzeczywistością nie można zasłaniać. Możemu mu za to towarzyszyć w patrzeniu - świat jest różnorodny, trzeba to akceptować i się w nim odnajdywać.

Ale przeglądając książkę umyka naszym oczom ostania strona i wydrukowane na niej loga i adresy stron internetowych patronów medialnych… Całej grupy stron i światów, które się pod historię Roy’a i Silo “podczepili”. Niektóre jawnie (homo)erotyczne.

Pomijam prawny aspekt tej sprawy.
Jest jeszcze coś.
Obłudy w naturze i w świecie pingwinów (nawet w warunkach ogrodów zoologicznych) nie ma. Nie ma też w naturze marketingu.
Do tego, że oprócz praw natury są jeszcze inne mniej prawe oblicza świata - i że to też jest różnorodność - nasze dzieci kiedyś dorosną. Roy i Silo na szczęście o tym się nigdy nie dowiedzą.

Nie możemy sprzedawać logotypów z ostatniej strony, mimo całej sympatii dla pingwinów i tolerancji dla różnorodności.
Książka zniknie z naszego sklepu, ale wszystkiego dobrego pingwinom, które odnalazły siebie nawzajem i akceptację dla swojej odmienności – bo o obie te rzeczy w życiu bardzo trudno.